Zwierzaki na Dobry Dzień

Zwierzakowe zabawki
Zwierzakowe zabawki
Zwierzakowe zabawki

opowiadanie

Max i tylko jedna rzecz
Zwierzaki, Max

Max i tylko jedna rzecz

Max wstał dziś później niż zwykle. Nie dlatego, że zaspał. Po prostu… jego poduszka miała wyjątkowo dobry dzień i nie chciał jej zostawić samej. Ale kalendarz przypominał: zrobić porządek w szufladzie, odpisać Zuli, zaplanować post, ogarnąć grafiki, przygotować obiad, puścić pranie… i wiele innych drobniejszych i większych spraw. Max spojrzał na listę i… ziewnął.
– A może zrobię dzisiaj tylko jedną rzecz? – zapytał, jakby to było zupełnie legalne.

Luna i niewidzialny list
Zwierzaki, Luna

Luna i niewidzialny list

Luna nie miała dziś siły. Nie z powodu konkretnego wydarzenia – po prostu świat był trochę za głośny, a emocje zbyt gęste. Zapaliła świeczkę o zapachu wanilii i usiadła pod kocykiem, w tym samym miejscu co zawsze – między poduszkami w liście a książką, którą zaczynała trzy razy, ale nigdy nie skończyła. Lubiła to miejsce, bo tylko tu czas płynął wolniej. Przez szybę patrzyła na światło, które wylewało się spomiędzy chmur i tańczyło po parapecie.

Mruczek i sztuka powolności
Zwierzaki, Mruczek

Mruczek i sztuka powolności

W biurze panował ten specyficzny hałas – nie taki typowo głośny jak na ruchliwym skrzyżowaniu, ale ten szeleszczący napięciem. Klawisze stukały jak maszyny do pisania w lekkiej panice, telefony wibrowały nad blatami biurek, a drukarka skrzeczała z przeciążenia. Mruczek siedział przy swoim stanowisku z filiżanką herbaty w łapce. Oczy miał lekko zmrużone, jakby patrzył przez okno – chociaż w rzeczywistości patrzył… w nic. A może właśnie we wszystko, tylko wolniej niż inni.

Zula i dzień na kanapie
Zwierzaki, Zula

Zula i dzień na kanapie

Zula obudziła się z wielką dawką energii.
Dziś miał być „ten dzień”! Miała: odkurzyć dywan, wstawić pranie, zrobić ciasteczka owsiane, odpowiedzieć na wszystkie zaległe wiadomości, zamówić przez Internet prezent urodzinowy dla Maxa i jeszcze przygotować wieczorne spotkanie ze swoimi przyjaciółmi pod tytułem „Przytulanie w wersji deluxe”. Plan idealny. Lista rzeczy do zrobienia – rozpisana na kolorowo. Tylko jedno się nie zgadzało: ciało w ogóle nie chciało współpracować.