Max i tylko jedna rzecz
Max wstał dziś później niż zwykle. Nie dlatego, że zaspał. Po prostu… jego poduszka miała wyjątkowo dobry dzień i nie chciał jej zostawić samej. Ale kalendarz przypominał: zrobić porządek w szufladzie, odpisać Zuli, zaplanować post, ogarnąć grafiki, przygotować obiad, puścić pranie… i wiele innych drobniejszych i większych spraw. Max spojrzał na listę i… ziewnął.
– A może zrobię dzisiaj tylko jedną rzecz? – zapytał, jakby to było zupełnie legalne.

